Felieton: Od frustracji do hejtu (Karolina Maćkowiak)

Kategoria:: Felietony |

Hejterzy są w gruncie rzeczy świetnym wskaźnikiem sukcesu. Im donioślejszy krzyk podnoszą, tym bardziej powinieneś mieć pewność, że idziesz w dobrym kierunku, co doprowadza ich do wściekłości – twierdzi Matt Asay.
tumblr_kofgqfXtMR1qzld6yo1_400_large
Inni twierdzą, że hejterzy nienawidzą rzeczy, których nigdy nie zdobędą oraz ludzi, którymi nigdy nie będą. Być może właśnie tak jest i dlatego nie należy się nimi przejmować, ale to nie oznacza, że możemy tolerować hejt. Badania NIK-u pokazały, że każdy, kto miał do czynienia z Internetem miał doświadczenie z hejtem. To oznacza, że jest to tak powszechne zjawisko, że już nikogo nie dziwi. I chyba to przeraża mnie najbardziej. Słyszę głosy, że to wolność słowa i prawo demokracji. Jakie prawo? Jaka wolność? Prawo do konstruktywnej krytyki owszem, ale na pewno nikt nam nie dał prawa do obrażania i agresywnej obelgi. Mam niestety wrażenie, że hejterom pomyliło się rzucanie agresywnych wyzwisk z krytykowaniem. Ktoś powie – nie czytaj. Tylko czy niezauważanie łupieżu załatwia problem, że się go ma?
Dorośli mogą sobie z hejtem radzić, choć na pewno boli, na pewno doświadczają poniżenia, zażenowania i poczucia niesprawiedliwości. Teraz wyobraźmy sobie, że przez hejterów jest zaatakowane dziecko. O internetowym hejcie w Polsce ostatnio zrobiło się bardzo głośno. Bo kto nie słyszał historii Dominika Szymańskiego z Bieżunia? 14-latek powiesił się na sznurówkach od butów po tym, jak nie znalazł akceptacji wśród gimnazjalnych kolegów przez to, że nosił spodnie typu rurki i układał fryzurę, jak jego muzyczny idol – Dawid Kwiatkowski. „Wiadro pomyj” internauci wylali też na Filipa Chajzera, prezentera telewizyjnego po tym, jak w wypadku samochodowym zginął jego syn. – „Karma, tyle w temacie. Tragedia, tragedią, ale doigrał się palant” – to jeden z „lżejszych” komentarzy. Nie dalej jak w zeszłym tygodniu natomiast ogólnopolskie media informowały o mężczyźnie, który w centrum Kamiennej Góry, bez powodu, zabił siekierą 10-letnią dziewczynkę. Jak się okazuje bandyta był już hejtowany w podstawówce. Chłopakowi się to gdzieś odkładało. Jedno niepowodzenie wystarczyło i eksplodował. Hejtowani uczniowie czytają o sobie, że są grubi i głupi. Czytają i codziennie spotykają swoich prześladowców na szkolnym korytarzu. Historia Dominika jest przykładem tego, jak łatwo można młodą osobę zgładzić słowem. Jeśli obok siebie nie znajdzie się mądrego nauczyciela, który w porę zareaguje, to finał jest tragiczny.
Najtrudniejsze do zaakceptowania jest to, że często nie wiemy, kto jest hejterem. Wydaje nam się, że to jacyś wykolejeńcy życiowi, patologia społeczna. Tymczasem psycholodzy mówią, że portret hejtera to często wykształcony, ambitny, ale sfrustrowany człowiek. Czym sfrustrowany? Niepowodzeniami, kompleksami, brakiem wystarczającej ilości pieniędzy (choć wcale nie musi być ubogi), brakiem poczucia wartości, brakiem władzy…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>